Na wesele zakładamy eleganckie buty. Do biegania – lekkie buty sportowe. W góry wybieramy solidne obuwie trekkingowe, a na co dzień coś wygodnego i uniwersalnego.
Teoretycznie w każdych z nich dałoby się przejść kilka kilometrów. Ale chyba nikt rozsądny nie wybrałby się w lakierkach na górski szlak albo w ciężkich butach trekkingowych na maraton.
Dokładnie tak samo jest z klockami hamulcowymi.
Nie istnieje jedna mieszanka cierna, która będzie idealna jednocześnie do spokojnej jazdy miejskiej, dynamicznej jazdy drogowej i regularnych sesji na torze.
Dlatego producenci oferują różne mieszanki klocków hamulcowych, przeznaczone do konkretnych warunków pracy.
Dlaczego istnieje tyle różnych mieszanek klocków hamulcowych?
Klocek hamulcowy nie jest po prostu kawałkiem „materiału ciernego”.
Jego mieszanka może zawierać wiele różnych składników: włókna, żywice, metale, materiały ceramiczne, grafit oraz dodatki odpowiadające za stabilność współczynnika tarcia, odporność temperaturową czy sposób współpracy z tarczą.
Zmieniając ich proporcje, producent może stworzyć klocek nastawiony między innymi na:
-
komfort i cichą pracę,
-
ograniczenie ilości pyłu,
-
długą żywotność,
-
wysoki współczynnik tarcia,
-
stabilne hamowanie przy wysokich temperaturach,
-
odporność na fading,
-
pracę podczas wielokrotnych, bardzo mocnych hamowań.
Problem polega na tym, że nie można maksymalizować wszystkich tych cech jednocześnie.
Każda mieszanka jest więc pewnym kompromisem przygotowanym pod określone zastosowanie.
Jazda codzienna – potrzebujesz przede wszystkim przewidywalności
W samochodzie wykorzystywanym głównie do normalnej jazdy ulicznej temperatury układu hamulcowego są stosunkowo niewielkie.
Klocek powinien być więc cichy, zapewniać dobrą modulację, rozsądną żywotność i nie powodować nadmiernego zużycia tarcz.
Do takiego samochodu najczęściej najlepszym wyborem będzie dobrej jakości mieszanka drogowa.
Montowanie ekstremalnej mieszanki motorsportowej do samochodu, który większość czasu spędza w mieście, nie daje automatycznie „lepszych hamulców”.
Podobnie jak buty przeznaczone do zdobywania wysokich gór nie są automatycznie najlepszym obuwiem do chodzenia po centrum miasta.
Dynamiczna jazda drogowa – krok wyżej
Sytuacja zmienia się, gdy samochód jest mocniejszy, kierowca jeździ dynamicznie, często porusza się po drogach górskich albo po prostu oczekuje większej odporności układu hamulcowego.
Tutaj bardzo dobrze sprawdzają się sportowe mieszanki drogowe typu upgrade, takie jak przykładowo:
EBC Yellowstuff
czy
Hawk HPS 5.0.
Tego rodzaju klocki oferują wyższą odporność termiczną oraz bardziej stabilną charakterystykę podczas intensywnego hamowania niż typowe klocki seryjne, zachowując jednocześnie właściwości umożliwiające normalne użytkowanie samochodu na drodze.
Dla wielu mocnych samochodów drogowych jest to właśnie najlepszy kompromis.
Wyjazd na tor? Zmień także klocki
Tor wyścigowy to zupełnie inne środowisko pracy układu hamulcowego.
Na drodze nawet podczas dynamicznej jazdy bardzo rzadko wykonujemy kilkanaście lub kilkadziesiąt kolejnych hamowań z wysokiej prędkości w krótkich odstępach czasu.
Na torze jest to norma.
Temperatura tarcz, klocków, zacisków i płynu hamulcowego rośnie wtedy do poziomów praktycznie niespotykanych podczas normalnej jazdy drogowej.
Dlatego przed wyjazdem na tor warto zastosować mieszankę zaprojektowaną właśnie do takich warunków.
Przykładem mogą być typowo sportowe mieszanki przeznaczone do track dayów i motorsportu, takie jak EBC Racing RP-X czy RP-1.
Nie chodzi o to, że „klocek torowy zaczyna hamować dopiero po rozgrzaniu”. To bardzo duże uproszczenie, które często powtarza się w internecie.
Znacznie ważniejsza jest inna kwestia:
każda mieszanka cierna posiada zakres temperatur, w którym została zaprojektowana do optymalnej i stabilnej pracy.
Temperatura jest kluczowa
Podczas hamowania energia kinetyczna samochodu zamieniana jest przede wszystkim w ciepło.
Im samochód jest cięższy, szybszy i im częściej hamujemy, tym większą ilość energii musi przyjąć układ hamulcowy.
Mieszanka drogowa może świetnie pracować podczas normalnej eksploatacji, ale po przekroczeniu jej możliwości temperaturowych może zacząć tracić stabilność.
Może pojawić się między innymi:
-
spadek skuteczności hamowania,
-
zmiana charakterystyki pedału hamulca,
-
przyspieszone zużycie klocków,
-
nierównomierny transfer materiału ciernego na tarczę,
-
lokalne przegrzewanie powierzchni roboczej,
-
drgania podczas hamowania,
-
trwałe uszkodzenie tarcz.
Dlatego seryjny klocek, który świetnie sprawdza się podczas codziennej jazdy, niekoniecznie jest dobrym pomysłem na intensywną jazdę torową.
Zbyt „wyścigowy” klocek również może być złym wyborem
Działa to również w drugą stronę.
Mieszanka przygotowana do długotrwałej pracy w bardzo wysokich temperaturach może nie pracować prawidłowo, jeżeli przez większość czasu wykorzystywana jest znacznie poniżej swojego projektowanego zakresu temperatur.
Nie oznacza to automatycznie braku skuteczności hamowania na zimno.
Problemem może być natomiast sposób współpracy mieszanki z tarczą.
Niektóre bardzo agresywne mieszanki motorsportowe, pracując poza swoim właściwym zakresem temperaturowym, mogą działać bardziej ściernie niż transferowo.
Efektem może być znacznie szybsze zużycie powierzchni tarczy, powstawanie rowków, nierównomierna powierzchnia robocza czy inne problemy, których nie obserwowalibyśmy przy mieszance odpowiednio dobranej do warunków jazdy.
Dlatego montowanie najbardziej ekstremalnego dostępnego klocka nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem.
Klocek i tarcza muszą pracować jako jeden układ
Podczas hamowania klocek i tarcza nie działają niezależnie.
Na powierzchni tarczy tworzy się warstwa transferowa materiału ciernego. Jej stabilność ma ogromny wpływ na równomierność hamowania.
Jeżeli mieszanka pracuje poza zakresem temperatur, do którego została zaprojektowana, warstwa ta może powstawać nierównomiernie lub być usuwana z powierzchni tarczy.
W skrajnych przypadkach prowadzi to do miejscowych różnic współczynnika tarcia i temperatury.
Kierowca może następnie odczuwać:
-
pulsowanie pedału,
-
drgania kierownicy,
-
szarpanie podczas hamowania.
Problem często jest wtedy błędnie diagnozowany jako „skrzywiona tarcza”, mimo że przyczyną mogą być nierównomierne depozyty materiału ciernego albo niewłaściwa praca klocka.
Jeden samochód może potrzebować dwóch kompletów klocków
Jeżeli samochód na co dzień służy do jazdy drogowej, ale kilka razy w roku pojawia się na torze, bardzo dobrym rozwiązaniem jest posiadanie dwóch zestawów klocków.
Na drogę: sportowa mieszanka drogowa typu upgrade, np. EBC Yellowstuff czy Hawk HPS 5.0.
Na tor: odpowiednio dobrana mieszanka torowa.
Przed track dayem zakładamy klocki przeznaczone do wysokich temperatur, a po imprezie wracamy do zestawu drogowego.
Dokładnie tak samo robi się z oponami.
Nikt nie oczekuje przecież, że jedna opona będzie jednocześnie idealna na autostradę, zimę, deszcz i suchy tor wyścigowy.
Dlaczego więc mielibyśmy oczekiwać tego od klocków hamulcowych?
Najbardziej sportowy nie oznacza najlepiej dobrany
Przy wyborze klocków hamulcowych nie warto zadawać pytania:
„Który klocek jest najlepszy?”
Znacznie lepsze pytanie brzmi:
„Który klocek będzie najlepszy do sposobu, w jaki używam samochodu?”
Innej mieszanki potrzebuje samochód poruszający się codziennie po mieście.
Innej mocne auto użytkowane dynamicznie na drodze.
A jeszcze innej samochód regularnie pojawiający się na torze.
Tak samo jak nie ma jednych idealnych butów na wesele, maraton, wyjście w góry i codzienne chodzenie – nie istnieje jedna idealna mieszanka klocków hamulcowych do każdego zastosowania.
Dobór odpowiedniej mieszanki to nie tylko kwestia skuteczności hamowania.
To również trwałość tarcz, powtarzalność hamowania i bezpieczeństwo całego układu.